-
Różnica między kredytem a pożyczką
-
Jak banki oceniają zdolność kredytową?
-
Czy opłaca się brać kredyt sezonowy?
-
Karta kredytowa - przydatna i niebezpieczna
-
Konsument ogłasza upadłość
-
Studenci po kredyt
-
Zdolność kredytowa i sposoby na jej powiększenie
-
Po co istnieje BIK - Biuro Informacji Kredytowej?
-
Co to jest bankowy tytuł egzekucyjny?
-
Nie mogę spłacać kredytu - co robić?
-
Rodzaje kredytów
-
"Czarne listy" dłużników
-
Jak poradzić sobie ze spłatą...?
-
Definicja i klasyfikacja kredytu hipotecznego
-
Zabezpieczenie kredytu hipotecznego
-
Hipoteka
-
Dodatkowe wzmocnienia wartości zabezpieczenia hipotecznego
-
Analiza oferty kredytu hipotecznego polskich banków
-
Co wpływa na kurs walutowy?
-
Jak działają pożyczki społecznościowe
-
W jakiej walucie wziąć kredyt?
-
Pośrednictwo kapitałowe
-
Konsolidacja – jeden kredyt zamiast wielu
- Przejdz na: Dobra Pożyczka opini
Pośrednictwo kapitałowe
Nic nie stoi na
przeszkodzie, by zgromadzone środki ulokować bezpośrednio w rokującym
projekcie. Modelowym przykładem jest założenie firmy, której kapitał
mają stanowić wyłącznie własne oszczędności. Jednak tego typu sytuacje
występują stosunkowo rzadko i inwestycje bez pośredników na pewno się
do nich nie ograniczają.
Nasza firma może częściowo finansować się długiem, a my jako właściciele nadal będziemy bezpośrednimi inwestorami. Co więcej, pozostajemy nimi, nawet jeśli udzielimy komuś pożyczki na rozwijanie działalności gospodarczej. Widać więc, że inwestycja bezpośrednia nie musi oznaczać sytuacji, w której inwestor jest jednocześnie administratorem projektu. Jeżeli za ladą sklepu, którego budowę sfinansowałem, stoi szwagier, zajmujący się także zaopatrzeniem i pozostałą działalnością, a ja jedynie płacę mu pensję i przejmuję zyski, to wciąż jestem inwestorem, a on pracownikiem.
Z przytoczonych przykładów jasno wynika, że w inwestycji bezpośredniej chodzi o bezpośrednie zaangażowanie kapitałowe. Inwestor sam wybiera przedsięwzięcie, w które zostaną zaangażowane jego środki. Taka forma inwestowania ma niewątpliwe zalety. Pozwala na przejęcie korzyści z projektu w maksymalnym możliwym stopniu – w całości, jeśli jesteśmy właścicielami, bądź w istotnej części, jeśli jesteśmy wierzycielami właścicieli projektu. Ponadto, w przypadku gdy inwestujemy bezpośrednio jako właściciele, mamy – zależny od naszego udziału – wpływ na to, co dzieje się w firmie. Możemy na przykład zmieniać zarządzających i decydować o kierunku, jaki przyjmie projekt.
Z korzyściami i kontrolą wiąże się jednak odpowiedzialność. Jeżeli wybierzemy źle, bądź nie sprawdzimy się jako właściciele przedsięwzięcia, możemy ponieść stratę, dochodzącą nawet do całości zaangażowanego kapitału. Zatem ogólnie mówiąc, ryzyko bezpośredniego inwestowania jest większe niż w przypadku angażowania pośrednika kapitałowego.
Pośrednictwo kapitałowe
Pośrednictwo kapitałowe to działalność polegająca na angażowaniu cudzych oszczędności w celu zapewnienia finansowania wybranym przez siebie projektom inwestycyjnym. Pośrednik finansowy może powierzać zgromadzone środki innemu pośrednikowi albo sam zostać bezpośrednim inwestorem. Nie może jednak być wykonawcą projektu, bo wtedy trudno mówić o pośrednictwie. Jeśli bank za zgromadzone oszczędności klientów rozpocząłby budowę osiedla mieszkaniowego, nie działałby jako pośrednik finansowy, lecz jako zwykła firma budowlana, w którą bezpośrednio zainwestowali klienci.
Oprócz banków przykładem instytucji pośrednictwa finansowego są fundusze inwestycyjne (w tym fundusze akcji, obligacji, hedgingowe i venture capital), towarzystwa wzajemnego inwestowania, kasy oszczędnościowo-kredytowe oraz wszelkie inne przedsiębiorstwa zarabiające na tym, że pożyczają od jednych podmiotów, by dostarczyć kapitał innym. Pośrednika finansowego nie stanowi jednak lombard, który wprawdzie udziela pożyczek, ale nie finansuje tej działalności kapitałem pozyskanym od innych klientów (pochodzi on od właścicieli). Nie jest nim także giełda – instytucja mająca na celu ułatwienie inwestowania bezpośredniego.
Inwestowanie poprzez pośrednika finansowego przynosi oszczędzającym szereg dodatkowych korzyści. Po pierwsze, pośrednik może przejąć na siebie znaczną część ryzyka związanego z projektem. Niespłacenie kredytu bankowego wpływa na sytuację finansową banku, a nie klienta, który pożyczył mu środki.
Po drugie, pośrednictwo finansowe
umożliwia tzw. międzyokresową transformację aktywów. Dzięki niej
długoterminowe projekty mogą zostać sfinansowane ze środków
pochodzących od inwestorów krótkoterminowych. Taki zabieg jest często
bardzo pożądany, gdyż, choć podmioty gospodarcze chętnie korzystają z
długookresowych pożyczek, trudno znaleźć inwestorów skłonnych rozstać
się ze swoimi oszczędnościami na kilka czy kilkanaście lat. Z pomocą w
takiej sytuacji przychodzi bank, który udziela długoterminowego
kredytu, a środki na jego sfinansowanie pozyskuje od depozytariuszy. Ta
część z nich, która wycofa swoje depozyty, zostanie zaraz zastąpiona
przez innych. Bank, spłacając stare krótkookresowe zobowiązania za
pomocą nowych, także krótkoterminowych, jest w stanie doczekać momentu
spłaty kredytu. Nazywa się to popularnie rolowaniem długu.
Po trzecie, pośrednictwo finansowe pozwala na łączenie drobnych wkładów i inwestowanie ich w jeden projekt. Dzięki temu posiadacze drobnych sum nie muszą wybierać wyłącznie spośród małych projektów, a duzi inwestorzy mają większe możliwości znalezienia finansowania.
Po czwarte, skala działalności pośrednika finansowego daje sposobność skorzystania z dobrodziejstw dywersyfikacji. Ponieważ środki inwestuje się w różne branże i w niepowiązane ze sobą przedsięwzięcia, istnieje niewielkie ryzyko, że wszystkie projekty (lub nawet większość z nich) nie powiodą się. Dzięki temu, iż oszczędności klientów pośrednika nie są przypisane do konkretnych działań i uczestniczą oni w ogólnej sumie zysków z projektów, niebezpieczeństwo utraty znacznej części majątku powierzonego pośrednikowi jest mniejsze.
Po piąte, pośrednik finansowy czerpie ze specjalizacji. Pozwala mu ona uzyskać przewagę w zakresie oszacowania wiarygodności kredytobiorców, wyceny przedstawianych przez nich zabezpieczeń i monitoringu przebiegu transakcji. Innymi słowy, bank znacznie lepiej niż jego klient wie, komu warto pożyczać, jakie zabezpieczenia kredytu są najlepsze, a także potrafi dopilnować wywiązania się dłużnika z warunków umowy, w szczególności terminowej spłaty. Pośrednik finansowy może ponadto angażować się w bliższe relacje z dłużnikami. Często są to bowiem jednocześnie jego klienci – prowadzi im na przykład rachunek bieżący. Taki stosunek pozwala na jeszcze lepsze wyczucie sytuacji finansowej firmy, z którą bank współpracuje.
Ryzyko pośrednictwa kapitałowego
Jak widać, pośrednictwo finansowe ma wiele zalet. Nie dziwne więc, że taka forma alokowania oszczędności upowszechniła się w rozwiniętych gospodarkach na całym świecie. Należy jednak pamiętać, że nie każdy typ pośrednictwa posiada wszystkie wyżej omówione walory (np. fundusze inwestycyjne nie przejmują ryzyka od klientów). Wymienione korzyści da się osiągnąć także na drodze inwestowania bezpośredniego, dzięki możliwościom oferowanym przez różnego rodzaju papiery wartościowe. Poza tym pośrednictwo finansowe nie jest pozbawione wad.
Należą do nich przede wszystkim wydatki, które z konieczności generuje pośrednik. Musi on zużywać zasoby na poszukiwanie zarówno chętnych do zagospodarowania swoich oszczędności, jak i inwestorów potrzebujących finansowania. Dochodzą jeszcze koszty funkcjonowania samego pośrednika. Przekłada się to na obniżenie stopy zwrotu z oszczędności – znaczną część tego, co wypracowują inwestycje, zabiera właśnie on.
Ponadto, relacja pośrednictwa finansowego podatna jest na pokusę nadużycia i problemy agencji. Zdarza się, że w pewnych sytuacjach pośrednik wykazuje tendencje do zachowań oportunistycznych. Jeśli do stracenia ma głównie pieniądze klientów, może angażować się w finansowanie zyskownych, acz bardzo ryzykownych projektów. Gdy przedsięwzięcie się powiedzie, zyska on i ci, którzy mu zaufali. Jeżeli finansowane przedsięwzięcia skończą się porażką, większość strat przypadnie w udziale klientom pośrednika. Podobnie zarządzający funduszem inwestycyjnym niekoniecznie będzie maksymalizował długoterminową wartość powierzonych mu środków. Będzie działać zgodnie ze stworzonym dlań systemem motywacyjnym, któremu, jak mówi teoria agencji, daleko do doskonałości.
Inwestowania pośredniego nie można więc uznać za bezwzględnie lepsze od bezpośredniego. Te dwa sposoby produktywnego zagospodarowywania oszczędności współistnieją na rynku, rywalizując o przychylność oszczędzających i inwestorów. Dotychczasowe doświadczenia nie wskazują, by któryś z nich miał uzyskać absolutną przewagę.nbpportal.pl
Konsolidacja – jeden kredyt zamiast wielu
Rzadko zdarza się, że kupujemy wszystko od razu. W miarę upływu czasu
kupujemy najpierw małe AGD (mikser, odkurzacz), potem większe (lodówka,
pralka), a w końcu przechodzimy do największych (samochód, mieszkanie).
Jeżeli nie należymy do tej grupy szczęśliwców, którzy wygrali w lotto i
nie dysponujemy tysiącami złotych wolnej gotówki, to zakupy te
finansujemy kredytem. Z czasem rat do spłaty robi się sporo i musimy
pamiętać o różnych kwotach i różnych terminach. Dodając do tego fakt,
że często za każdy przelew musimy płacić, utrzymywanie takiego stanu
rzeczy jest ekonomicznie i czasowo nieuzasadnione.
Solidne zabezpieczenie
Mając kilka różnych zobowiązań możemy pomyśleć o złączeniu ich w jedno
i płaceniu tym sposobem tylko jednej raty. Jest to ułatwienie, które
jednak niesie też pewne ryzyko. Gdy posiadamy długo i krótko terminowe
zobowiązania bardzo uważnie należy je łączyć i być świadomym co
zyskujemy, a co tracimy. Gdy na przykład posiadamy kartę kredytową,
kredyt samochodowy, gotówkowy oraz kredyt mieszkaniowy to każdy z tych
produktów ma inną zapadalność, czyli moment ostatecznej spłaty. I tak
najdłuższy czas posiada kredyt mieszkaniowy, a reszta zobowiązań to
kwestia od kilku miesięcy do kilku lat. Wszystkie te zobowiązania
możemy zebrać do jednego kredytu konsolidacyjnego. Rezultatem takiej
operacji będzie jedna niższa rata niż nasze dotychczasowe łączne
miesięczne zobowiązania. Ubiegając się o kredyt konsolidacyjny musimy
posiadać jego zabezpieczenie, którym będzie nieruchomość. Może to być
nieruchomość, na której mamy jeszcze niespłacony do końca kredyt
mieszkaniowy, o ile jej obecna wartość pozwoli na „dodanie” kolejnych
zobowiązań, czyli że łączne nasze zobowiązania nie przekroczą
dopuszczalnego przez bank poziomu kredytowania (zwanego poziomem LTV).
Nic za darmo
Ważnym jest także pytanie, czy obniżenie naszych zobowiązań jest na
tyle duże, aby zrekompensować nam koszty, jakie trzeba ponieść przy
konsolidacji kredytów oraz czy uwolnione wolne środki miesięczne są
wystarczające i satysfakcjonujące nas. Dodatkowo też musimy mieć
świadomość, iż konsolidując zobowiązania krótkoterminowe w
długoterminowy kredyt (bo taki jest kredyt konsolidacyjny) decydujemy
się świadomie na zapłacenie wyższych odsetek od zaciągniętego kapitału
– np. odsetki od kredytu samochodowego spłacanego przez 5 lat będą
niższe niż spłacanego przez np. 25 lat nawet przy niższym
oprocentowaniu. Za każdym razem należy to przeliczyć, bo nawet 0,1
proc. różnicy w koszcie kredytu będzie mieć znaczenie. Należy też wziąć
pod uwagę następujące kwestie: prowizje jakie zapłacimy za wcześniejsze
spłaty kredytów, wysokość odsetek do zapłaty z obecnych kredytów, koszt
wykreślenia hipoteki (kredyt mieszkaniowy) z księgi wieczystej, koszty
związane z kredytem konsolidacyjnym (jak prowizja za udzielenie czy
ubezpieczenie).
